CAŁKOWICIE Z ŁASKI
Dr. Steven R. Cook
Zbawienie jest w 100% dziełem Pana – łaska od początku do końca. Wszystko pochodzi od Boga, a nic od człowieka. Żaden ludzki wysiłek, żadne dobre uczynki, żadna działalność religijna nigdy nie zaspokoi doskonałej sprawiedliwości Boga. Uczynki nie zbawiają – nigdy nie zbawiały i nigdy nie będą zbawiać. Jedynym dziełem, które ma znaczenie, jest ukończone dzieło Jezusa Chrystusa na krzyżu, gdzie poniósł On pełną karę za grzech (Mk 10:45; Rz 5:8; 1 P 3:18). Jemu należy się chwała i uwielbienie. Nie ośmielę się próbować zagarnąć jej dla siebie. Jeśli jednak myślę, że moje dobre uczynki w jakikolwiek sposób przyczyniają się do mojego zbawienia, to w tym stopniu próbuję dodać coś do Jego skończonego dzieła na krzyżu. Do tego stopnia próbuję ukraść Jego chwałę dla siebie. Ludzka pycha tego pragnie – chce, bym miał chwałę za to, co robię. Ale Bóg nie dzieli się swoją chwałą z grzesznikami, z dumnymi ludźmi, którzy myślą, że ich skażone dobre uczynki ich zbawią. Nie. Jestem duchowo martwym grzesznikiem, oddzielonym od Boga, moralnie upadłym, nie przynoszącym Bogu absolutnie nic. On wykonuje całą pracę zbawienia; ja po prostu przyjmuję Jego dar łaski. W chwili, gdy wierzę w Chrystusa, otrzymuję przebaczenie grzechów (Dz 10:43), przypisanie boskiej sprawiedliwości (Flp 3:9), życie wieczne (J 10:28) i absolutną gwarancję przyszłego domu w niebie (J 14:1-3). Tylko On zasługuje na wszelką pochwałę za zbawienie mnie – bezbożnego, nędznego grzesznika, który zasługuje na jezioro ognia.
Boskie przebaczenie jest mi udzielane wyłącznie z łaski przez wiarę w Chrystusa (Ef 2:8-9; Tt 3:5). Biblia naucza, że „każdy, kto w Niego wierzy, otrzymuje przebaczenie grzechów” (Dz 10:43). Tutaj przebaczenie jest udzielane wyłącznie na podstawie wiary w Chrystusa. Nie ma wzmianki o uczynkach, rytuałach czy ludzkich zasługach – tylko wiara w Chrystusa jest koniecznym i wystarczającym warunkiem otrzymania przebaczenia. W innym miejscu napisano: „W Nim mamy odkupienie przez krew Jego, odpuszczenie win naszych, według bogactwa łaski Jego” (Ef 1:7). Tutaj podstawą przebaczenia jest ofiarna śmierć Chrystusa, a środkiem, za pomocą którego jest ono stosowane wobec wierzącego, jest łaska Boża. Wyrażenie „według bogactwa Jego łaski” podkreśla, że przebaczenie jest całkowicie niezasłużonym darem od Boga, a nie czymś, na co się zapracowało lub zasłużyło.
Co więcej, w momencie, gdy dana osoba wierzy w Jezusa Chrystusa jako Zbawiciela, Bóg ogłasza ją sprawiedliwą na podstawie tego, że Boża doskonała sprawiedliwość została zapisana na jej koncie (Rz 4:5-7). Bóg daje swoją sprawiedliwość temu, kto wierzy w Chrystusa jako Zbawiciela. Apostoł Paweł opisuje to jako „dar sprawiedliwości” (Rz 5:17). Jest to darmowy dar od Boga dla nas. Ta sprawiedliwość nie jest naszą własną, która jest względna w stosunku do jakichkolwiek standardów, którymi moglibyśmy się kierować, ale Bożą sprawiedliwością zdeponowaną w nas. Paweł nazywa ją „sprawiedliwością, która pochodzi od Boga na podstawie wiary” (Flp 3:9). Kiedy Bóg patrzy na nas jako chrześcijan, widzi w nas swoją sprawiedliwość i uznaje nas za usprawiedliwionych w swoich oczach (Rz 3:24, 28; Ga 2:16). Bóg usprawiedliwia „bezbożnych” w chwili, gdy wierzymy (Rz 4:5) i jesteśmy „usprawiedliwieni z wiary, niezależnie od uczynków Prawa” (Rz 3:28). Dobre uczynki powinny następować po naszym usprawiedliwieniu (Ga 6:10; Ef 2:10; Tt 2:11-14), ale nigdy nie są jego warunkiem (J 3:16; Rz 4:1-5; Ef 2:8-9). Jesteśmy usprawiedliwieni przed Bogiem nie z powodu jakichkolwiek dobrych uczynków, które wykonujemy, ale z powodu dzieła Jezusa na krzyżu i przypisanej sprawiedliwości Boga, która jest zapisana na naszym koncie (Rz 5:17; 2 Kor 5:21; Flp 3:9). Jezus spłacił nasz dług za grzech na krzyżu i zostaliśmy odkupieni „drogocenną krwią, jak baranka nieskalanego i bez skazy, krwią Chrystusa” (1 P 1:19). Jako chrześcijanie jesteśmy „usprawiedliwieni przez Jego krew” (Rz 5:9), a nie przez jakiekolwiek dobre uczynki, które możemy wykonać przed, w trakcie lub po zbawieniu. To jest całkowita łaska!
Łaska obraża dumnych
Doktryna łaski obraża ludzką dumę, ponieważ całkowicie usuwa wszelkie podstawy do chełpienia się, nie pozostawiając miejsca na osobiste zasługi w zbawieniu. Ludzie naturalnie opierają się idei, że Boże przebaczenie jest udzielane wyłącznie z łaski przez wiarę w Chrystusa, bez jakiejkolwiek obietnicy moralnej poprawy (Ef 2:8-9; Tt 3:5). Ciało pragnie potwierdzenia, starając się wnieść coś – czy to dobre uczynki, rytuały religijne, czy wysiłek moralny – aby zarobić lub udowodnić sprawiedliwość. Ale Pismo Święte mówi jasno: zbawienie jest niezasłużonym darem (Rz 6:23; Ef 2:8-9), opartym całkowicie na dziele Chrystusa na krzyżu, otrzymanym wyłącznie przez wiarę w Jezusa (Dz 10:43; Rz 4:5). Jest to nie do przyjęcia dla tych, którzy wierzą, że ich moralność lub pobożność religijna powinna dać im przewagę przed Bogiem. Łaska wyrównuje szanse, stawiając na równi prawego obywatela i wieloletniego przestępcę – obaj beznadziejni bez Chrystusa, obaj usprawiedliwieni w ten sam sposób (Rz 3:24, 28; Flp 3:9).
Pycha jest jeszcze bardziej obrażana przez łaskę, ponieważ jest ona sprzeczna z ludzkim pojęciem sprawiedliwości. Pomysł, że grzesznik, który uwierzył w Chrystusa na łożu śmierci, jest tak samo usprawiedliwiony jak osoba przez całe życie uczęszczająca do kościoła, jest odrażający dla tych, którzy myślą w kategoriach zasług. Ale Bóg nie usprawiedliwia godnych – usprawiedliwia „bezbożnych” (Rz 4:5). Jego standardem jest doskonała sprawiedliwość, której nikt nie może osiągnąć poprzez wysiłek, więc On dobrowolnie przypisuje ją tym, którzy wierzą (Rz 5:17; 2 Kor 5:21). To rozwściecza tych, którzy chcą zasłużyć lub udowodnić swoje zbawienie poprzez moralną poprawę i dobre uczynki.
Wielu odrzuca łaskę ze strachu, że prowadzi ona do bezprawia. Argument jest prosty: Jeśli uczynki nie są wymagane do zbawienia, to czy ludzie nie będą swobodnie grzeszyć? Możliwe jest, że osoba po zbawieniu będzie nadal grzeszyć (1 J 2:1), ale nie bez konsekwencji – albo boskiej dyscypliny (Hbr 12:6; por. 1 Kor 11:30), albo utraty wiecznej nagrody (1 Kor 3:10-15). Usprawiedliwienie różni się od uświęcenia. Bóg, który nas usprawiedliwia, wzywa nas również do uświęcenia; jednak to pierwsze nie jest uzależnione od drugiego. Jesteśmy usprawiedliwieni wyłącznie z łaski, wyłącznie przez wiarę, wyłącznie w Chrystusie. Chociaż dobre uczynki powinny towarzyszyć zbawieniu (Ga 6:10; Ef 2:10), nigdy nie są jego warunkiem.
Bóg zbawia bezradnych
Bóg zbawił mnie, bezsilnego grzesznika potrzebującego łaski, a uczynił to w akcie miłości i miłosierdzia wobec mnie, ponieważ sam nie mogę się zbawić (Rz 5:8; Tt 3:5). Jestem jak bezradny, ukrzyżowany łotr obok Pana chwały – winny, potępiony i całkowicie niezdolny do zbawienia. Moje ręce są przybite, niezdolne do wykonania jakiegokolwiek dobrego dzieła. Moje stopy są unieruchomione, niezdolne do kroczenia ścieżką sprawiedliwości. Nie mam nic do zaoferowania, nic do dania – jedynie rozpaczliwe błaganie potępionego grzesznika potrzebującego łaski. Jednak w tym momencie bezradności zbawienie jest tak blisko, jak Ten, który jest obok mnie, i jest otwarty, by usłyszeć moje wołanie. Prostym aktem wiary – i tylko wiary – zwracam się do Chrystusa, a On we współczuciu i łasce obiecuje mi raj po śmierci (Łk 23:43). Po prostu ufam Jego Słowu, a On zbawia mnie całkowicie. On wykonuje pracę, a ja otrzymuję błogosławieństwo. Jakaż radość wypełnia moją duszę, gdy trzymam się Jego obietnicy! To jest zbawienie – całkowite, niezasłużone, niezasłużone, pochodzące wyłącznie od Niego, a nie ode mnie. To jest całkowita łaska! Amen.
źródło: https://thinkingonscripture.com/2025/02/12/totally-by-his-grace/?fbclid=IwY2xjawIlXbJleHRuA2FlbQIxMQABHVeGM509_mT7UmtmC_voyqRRPq6uI3LBuNH4CjntxxW8jIG2EYRL0hgFUQ_aem_1kMWKYEESu1ILOxAEUkMcQ