DOKTRYNA UNII HIPOSTATYCZNEJ CZ. 2
A. Relacja między dwiema naturami.
- Dwie natury są zjednoczone bez utraty jakichkolwiek istotnych atrybutów i zachowują swoją odrębną tożsamość.
2. Poprzez wcielenie dwie natury zostały nierozerwalnie zjednoczone w taki sposób, że nie doszło do ich zmieszania ani utraty odrębnej tożsamości, a także nie doszło do utraty lub przeniesienia jakichkolwiek właściwości lub atrybutów z jednej natury na drugą.
3. Związek ten został w ten sposób skonsumowany w związku osobowym lub hipostatycznym, w którym Chrystus jest jedną osobą, a nie dwiema.
- Najbliższym odpowiednikiem tego jest fakt, że każdy z nas jest dziełem naszej matki i naszego ojca.
- Genetyczna budowa naszego ojca i genetyczna budowa naszej matki łączą się, tworząc jedną osobę.
- Oczywiście nie jest to idealna analogia, biorąc pod uwagę, że cechy rodziców są wyraźnie wymieszane.
4. Powinno być jasne, że atrybuty boskie muszą koniecznie należeć do odpowiedniej natury boskiej, a atrybuty ludzkie należą do odpowiedniej natury ludzkiej . Ponadto atrybuty zarówno natury ludzkiej, jak i boskiej należą do osoby Chrystusa.
5. Ponieważ atrybuty obu natur należą do Chrystusa, Chrystus jest osobą teoantropiczną, ale nieprawidłowe jest określanie Jego natur jako teoantropicznych, ponieważ nie ma mieszanki boskości i człowieczeństwa, która tworzyłaby trzecią nową substancję.
Theo-antropiczny (lub teo-antropiczny) pochodzi od dwóch greckich słów: Anthrôpos (ἄνθρωπος), co oznacza człowieka; Theos (θεός) , co oznacza Boga.
6. Natura ludzka zawsze pozostaje ludzka, a natura boska zawsze pozostaje boska.
7. Chrystus jest zatem zarówno Bogiem, jak i człowiekiem, nie mniej Bogiem z powodu swojej ludzkości i nie mniej człowiekiem z powodu swojej boskości.
8. Dwie natury Chrystusa nie mogą utracić ani przenieść żadnej cechy.
9. Podczas wcielenia (fazy Jego hipostazy od narodzin do śmierci) żadna cecha boskiej natury nie uległa zmianie, chociaż nastąpiła zmiana w przejawianiu Jego boskości.
10. Czasami nazywa się to doktryną kenosis lub samo-opróżnieniem Chrystusa. Sugerowałem, że niezbędne funkcje istoty Pana przebiegały w podobny sposób, jak przebiegają różne funkcje naszego ciała (np. bicie serca, przepływ krwi, trawienie itp.). Mózg automatycznie reguluje te aspekty naszego ciała, niezależnie od ludzkiej woli. Pozwolę sobie zasugerować, że w ten sposób funkcjonowała boskość Jezusa Chrystusa. On nadal utrzymywał wszechświat w jedności (Kol 1:17, Hbr 1:3), ale nie wymagało to żadnej (ludzkiej) woli. Można by argumentować, że nie ma woli, tak jak ją rozumiemy, w odniesieniu do funkcji boskości. Jednak ludzka natura naszego Pana wyraźnie miała wolę.
11. Jest oczywiste, że Chrystus, przebywając na ziemi po swoim wcieleniu, nie objawiał swojej chwały Boskiej z przed wcielenia, z wyjątkiem rzadkich okazji (np. przemienienia). Niemniej jednak nie zrzekł się żadnych atrybutów.
12. Unii tej nie należy postrzegać jako boskości posiadającej człowieczeństwo lub człowieczeństwa zamieszkałego przez boskość.
13. To zjednoczenie dwóch natur nie było jedynie sympatią lub harmonią woli i działania (pogląd liberalny).
14. Kiedy Jezus przemawiał, mógł mówić jako Bóg, jako człowiek lub jako hipostatyczna jedność:
- Jan 8:58 Jezus rzekł do nich: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: zanim Abraham stał się, Ja jestem”. Odnosi się to wyłącznie do Jego boskości.
- Jan 19:28 Potem Jezus, wiedząc, że wszystko już się dokonało, powiedział (aby wypełniło się Pismo): „Pragnę”. Tylko ludzka natura Jezusa może pragnąć.
- Jan 6:62 A co, jeśli ujrzycie Syna Człowieczego wstępującego tam, gdzie był wcześniej? Ten fragment opisuje Chrystusa zgodnie z Jego ludzką naturą, ale orzeczenie o wstąpieniu tam, gdzie był wcześniej, może odnosić się wyłącznie do boskiej natury. Jan 14:6 Jezus rzekł do niego: „Ja jestem drogą, prawdą i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie”. Nasze zbawienie opiera się na hipostatycznej jedności naszego Pana (chociaż, co oczywiste, nie posiadamy żadnego wyrafinowanego zrozumienia hipostatycznej jedności w zbawieniu).
B. Doktryna Jego „kenosis” w odniesieniu do unii hipostatycznej.
- Koncepcja ta odnosi się do tego, co wiązało się z uniżeniem i upokorzeniem Chrystusa, który stał się człowiekiem.
- Jak wieczny Bóg mógł przyjąć na siebie ludzkie ograniczenia, zachowując jednocześnie swoją wieczną boskość?
- Prawidłowa interpretacja Flp 2:5–11 dotyczy tego tematu.
- Niektórzy interpretowali znaczenie Jego samo-opróżnienia (tj. kenosis) w tym sensie, że zrezygnował z części swojej boskości, aby stać się człowiekiem.
- W przeciwieństwie do wszystkich poglądów kenotycznych, które zaprzeczają Jego boskości podczas wcielenia, należy podkreślić, że Bóg nie może zmienić swojej natury poprzez akt swojej woli, tak samo jak żadna inna istota nie może tego zrobić. Tak jak nie można samemu zdecydować, że będzie się wyższym lub niższym, tak samo Jezus nie może sam zdecydować, że pozbawi się swojej boskości.
- Jezus może jedynie nie korzystać ze swojej mocy, tak jak my możemy po prostu zamknąć oczy i nie korzystać z naszego wzroku.
- Jest to nieodłączną cechą boskiego atrybutu niezmienności, który jest wyraźnie potwierdzony w odniesieniu do Chrystusa w Liście do Hebrajczyków 13:8: „Jezus Chrystus jest taki sam wczoraj, dziś i na wieki”. Jest to oczywiście nieprawda w odniesieniu do Jego człowieczeństwa.
- Co więcej, utrata atrybutów oznaczałaby w efekcie, że Chrystus w ogóle nie był Bogiem, co jest sprzeczne z niezliczonymi fragmentami Pisma Świętego, a w szczególności z Ewangelią Jana (zob. Doktryna boskości Chrystusa).
- Upokorzenie Chrystusa polegało na zasłonięciu Jego chwały z przed wcielenia.
- Konieczne było porzucenie postaci Boga (istniał tylko jako duch), aby przyjąć postać człowieka, Flp 2:6 …Który, choć istniał w postaci Boga, nie uważał równości z Bogiem za coś, do czego należy dążyć.
- W odpowiedzi na modlitwę Chrystusa do Ojca (J 17:5) wieczne objawienie zostało przywrócone w związku z Jego zmartwychwstaniem i wniebowstąpieniem.
- Chwała była nadal widoczna, jak widać w Jego przemienieniu. Jezus mógł uzyskać dostęp do swojej chwały jako Bóg tylko wtedy, gdy wymagał tego plan Boży.
- Po drugie, podczas wcielenia Chrystus nie zrezygnował z atrybutów wszechobecności, wszechmocy i wszechwiedzy, ale podjął się dyscypliny polegającej na dobrowolnym niekorzystaniu z tych atrybutów. Analogią, którą możemy zrozumieć, jest to, że możemy ograniczyć funkcjonowanie naszego wzroku, przebywając w pomieszczeniu bez światła lub zamykając obie oczy.
- Chrystus nie wykorzystywał swoich boskich atrybutów, aby ułatwić sobie drogę, ale obfitowały one w Jego cudach.
- Pozwolę sobie dodać przypis do tego punktu. Tak naprawdę nie wiemy, czy cuda dokonane ręką Pana pochodziły od Jego Boskości, czy też nie.
- Bardzo możliwe, że większość lub wszystkie cuda Pana zostały dokonane przez Boga Ojca lub Boga Ducha Świętego, a Jezus zasadniczo wskazywał na te czyny (podobnie jak Mojżesz, gdy Bóg zesłał 10 plag na Egipt).
15. Kiedy Jezus nakazał falom uspokoić się i wskrzesił Łazarza z grobu, niekoniecznie było to wynikiem Jego boskości. To Bóg Ojciec mógł być tym, który sprawił to, o co prosił Jezus.
16. Wiele cudów Pana zostało dokonanych w mocy Ducha Świętego. Mt 12:28 Łk 4:14–18
17. Akt kenosis, o którym mowa w Liście do Filipian 2, można zatem właściwie rozumieć jako oznaczający, że Chrystus nie zrzekł się żadnego atrybutu boskości, ale dobrowolnie ograniczył ich niezależne używanie, zgodnie ze swoim celem życia wśród ludzi i pod ich ograniczeniami.
18. Czy biorąc pod uwagę samoograniczenie Pana, oznacza to, że Jego boskość nie miała udziału w żadnym z cudów, których dokonał? Nie potrafię jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie, ale uważam, że prawdopodobnie nie ma to znaczenia.
- Kiedy mówię o czymś jako o nieistotnym, mam na myśli coś, czego Bóg Duch Święty postanowił nie ujawniać w Piśmie Świętym.
- Jeśli coś nie zostało jasno objawione w Piśmie Świętym, nie jest to coś, co musimy wiedzieć podczas naszego życia na ziemi.
Gary Kukis